Nieuprawniony dostęp do serwerów Fakturowni – zapoznaj się z zaleceniami bezpieczeństwa
Informujemy, że 28.09.2026 wykryliśmy nieuprawniony dostęp do naszych serwerów.
Kliknij przycisk, aby poznać szczegóły. Dowiedz się więcej

Aktualności


Cło na towary z Chin – jak to wygląda w praktyce?

Cło na towary z Chin – jak to wygląda w praktyce?


Zaktualizowano:

Data publikacji:

Fakturownia


Spis treści:

Ile wynosi cło na towary z Chin w 2026 roku?

Cło na towary z Chin w 2026 roku wynosi 3 euro za każdą pozycję towarową w zgłoszeniu celnym – niezależnie od wartości i liczby fizycznych sztuk produktu w danej pozycji. Nie jest to więc opłata pobierana automatycznie od całej paczki ani od każdego pojedynczego egzemplarza towaru. Nowa kwota zastąpiła wcześniejsze zwolnienie z cła, które obejmowało wszystkie przesyłki spoza UE o wartości poniżej 150 euro. Ryczałt w wysokości 3 euro nie zastępuje podatku VAT – ten nadal jest naliczany i pobierany na dotychczasowych zasadach, niezależnie od nowego cła.

Jakie cło na towary z Chin obowiązuje i kogo dotyczy?

Formalnie nowe przepisy dotyczą wszystkich zakupów internetowych spoza Unii Europejskiej – niezależnie od tego, czy paczka nadawana jest z Chin, USA, Wielkiej Brytanii czy Turcji. W praktyce jednak to właśnie zakupy z Chin są głównym powodem wprowadzenia zmian, ponieważ, jak wynika z danych Komisji Europejskiej, aż 91% paczek e-commerce o wartości poniżej 150 euro trafiających do UE pochodzi właśnie z Chin. Dlatego powszechnie zmianę tę określa się skrótowo jako „cło na towary z Chin”, choć obejmuje ona cały import konsumencki spoza Wspólnoty.

Czym jest „pozycja towarowa” i jak liczone jest cło?

Pozycja towarowa to grupa towarów tego samego rodzaju (o tym samym kodzie celnym) w jednym zgłoszeniu celnym. Liczba pozycji – a nie liczba sztuk czy waga paczki – decyduje o wysokości cła. Kilka przykładów:

  • 2 identyczne koszulki sportowe = 1 pozycja towarowa = 3 euro cła
  • koszulka + okulary przeciwsłoneczne = 2 pozycje towarowe = 6 euro cła
  • koszulka + okulary przeciwsłoneczne + etui na telefon = 3 pozycje towarowe = 9 euro cła

Innymi słowy, sześć takich samych koszulek sportowych w jednym zamówieniu to wciąż tylko 3 euro cła, natomiast koszulka i np. zegarek – jako towary o różnych kodach celnych – to już 6 euro. Im bardziej zróżnicowane zakupy w jednej paczce, tym więcej pozycji towarowych i tym wyższa łączna kwota cła.

Kto faktycznie płaci cło – sprzedawca czy konsument?

Formalnym dłużnikiem celnym jest sprzedawca, platforma internetowa lub ich przedstawiciel zgłaszający towar do odprawy – to oni rozliczają się z organami celnymi, a nie kupujący. Przy zakupach rozliczanych w procedurze IOSS cło jest doliczane już w momencie płatności za towar, więc konsument nie otrzymuje dodatkowego wezwania do zapłaty przy odbiorze paczki. W przesyłkach rozliczanych poza IOSS należności może jednak pobrać operator pocztowy lub kurier przy doręczeniu. W praktyce jednak sprzedawcy mogą wliczyć koszt cła w cenę produktu lub w koszty dostawy, więc kupujący może zauważyć, że finalna cena zakupu jest wyższa niż wcześniej.

Czy próg 150 euro nadal ma znaczenie?

Tak. Ryczałtowe cło 3 euro dotyczy przesyłek o wartości do 150 euro, ale tylko wtedy, gdy import jest rozliczany w procedurze IOSS albo gdy towar jedzie w przesyłce pocztowej. Pozostałe przesyłki do 150 euro podlegają zwykłym stawkom celnym, liczonym od pierwszego euro wartości. Jeśli wartość towarów w jednej paczce przekroczy ten próg, przesyłka automatycznie wypada z systemu ryczałtowego. W takim przypadku urząd celny nalicza standardowe, procentowe stawki celne zależne od kodu HS oraz kraju pochodzenia towaru – liczone od pełnej, łącznej wartości zamówienia, a nie w przeliczeniu na pojedyncze pozycje czy sztuki.

Dlaczego Unia Europejska wprowadziła cło na towary z Chin?

Decyzja ma ograniczyć masowy napływ tanich towarów spoza UE i wyrównać warunki konkurencji między lokalnymi sprzedawcami a azjatyckimi platformami e-commerce. Dotychczasowe zwolnienie z cła dla przesyłek do 150 euro było, według instytucji unijnych, źródłem kilku poważnych problemów:

  • nieuczciwa konkurencja wobec sprzedawców i producentów działających w UE,
  • zagrożenia dla zdrowia i bezpieczeństwa konsumentów – jak wskazuje Komisja Europejska, ponad 60% towarów o niskiej wartości nie spełnia unijnych wymogów produktowych ani norm bezpieczeństwa,
  • oszustwa celne, w tym celowe zaniżanie wartości towarów w zgłoszeniach – według szacunków Komisji Europejskiej problem ten mógł dotyczyć około 65% przesyłek,
  • negatywny wpływ na środowisko, związany z rozdzielaniem zamówień na pojedyncze przesyłki.

Skala zjawiska robi wrażenie: jak podaje Komisja Europejska, liczba małych paczek trafiających do UE wzrosła z 4,6 mld w 2024 r. (ok. 12 mln paczek dziennie) do niemal 5,9 mld w 2025 r., czyli około 16 mln paczek dziennie. Towary o niskiej wartości stanowią dziś aż 97% wszystkich importowanych produktów, odpowiadając jednocześnie za zaledwie 2% wartości importu do UE.

Jak długo będzie obowiązywać ryczałt 3 euro?

Nowy mechanizm ma charakter przejściowy – zgodnie z rozporządzeniem Rady (UE) 2026/382 obowiązuje od 1 lipca 2026 r. do 1 lipca 2028 r., z możliwością przedłużenia. Docelowo, po wdrożeniu odpowiednich systemów informatycznych, Unia planuje przejść na pełne, standardowe taryfikowanie wszystkich przesyłek spoza UE, bez względu na ich wartość.

FAQ: Cło na towary z Chin 2026

Ile wynosi cło na towary z Chin? 3 euro za każdą pozycję towarową w zgłoszeniu celnym, niezależnie od liczby sztuk w danej pozycji.

Czy każda paczka to zawsze dokładnie 3 euro? Nie – zależy to od liczby różnych rodzajów towarów (pozycji towarowych) w przesyłce. Im więcej różnych produktów, tym wyższe cło.

Czy nowe cło dotyczy tylko zakupów z Chin? Formalnie nie – obejmuje wszystkie zakupy internetowe spoza UE. W praktyce jednak najbardziej odczują je kupujący na chińskich platformach, bo to stamtąd pochodzi zdecydowana większość drobnych przesyłek.

Czy muszę dodatkowo płacić VAT? Tak, VAT jest naliczany na dotychczasowych zasadach – nowe cło go nie zastępuje ani nie zmienia sposobu jego poboru.

Nowe cło na towary z Chin to jedna z ważniejszych zmian w unijnym handlu internetowym ostatnich lat. Choć formalnym płatnikiem pozostaje sprzedawca lub platforma, warto śledzić, jak koszty te przekładają się na ceny w popularnych sklepach – szczególnie przy zamówieniach obejmujących kilka różnych produktów w jednej paczce.

Zobacz więcej wpisów